A. Cybulski: Życzę wszystkim zdrowia i odpowiedzialności

Rozmowa z Aleksandrem Cybulskim, trenerem oraz dyrektorem sportowym GKS-u Kowale.

W Polsce i na całym świecie panuje epidemia koronawirusa. Jak pan odnajduje się pan w tej nowej i niezwykle bardzo trudnej dla nas wszystkich sytuacji?

- Sytuacja, jaka w tej chwili panuje na całym świecie zaskoczyła wszystkich, jest niezwykle poważna, strach i przerażenie zagląda ludziom w oczy, utrata pracy, najbliższych, coś, co musi przerażać. Wszyscy możemy mieć tylko nadzieję, że naukowcy wynajdą skuteczny lek na wirusa. Sam żyję w strachu i staram się zachować szczególne środki bezpieczeństwa, jakie są wymagane i przekazywane przez lekarzy i ludzi mających wiedzę o koronawirusie.

Rozgrywki ligowe w całym kraju są zawieszone do 26 kwietnia. Wierzy pan, że uda dokończyć się sezon?

- Rozgrywki nie zostaną dokończone ze względu na bezpieczeństwo zawodników, działaczy, kibiców, będzie to jak najbardziej bardzo odpowiedzialna decyzja, ktokolwiek ją podejmie.

Które rozwiązania, a pomysłów jest wiele pojawiające się w środowisku piłkarskim będą według trenera najlepsze i najbardziej sprawiedliwe?

- W moim odczuciu, jaki scenariusz obiorą ludzie, którzy wydadzą taką opinię, zawsze spotka się z pewną grupą krytyków, dlaczego zrobiono tak, a nie inaczej. Moim zdaniem rozgrywki powinny być anulowane bez spadków i awansów. Nikt nie ma zielonego pojęcia, co będzie w czerwcu, jaka będzie sytuacja finansowa w kraju różnych firm czy sponsorów. Ostateczny scenariusz pokaże czas.

Jak wyglądają przygotowania? Czy wraz z trenerem Robertem Kugielem rozpisaliście zawodnikom wszystkich drużyn indywidualny plan treningów?

- Zawodnicy dostali rozpiskę od trenera, co  mają, ale czy będą pracować to zależy tylko od nich. Mają również swoje codzienne problemy, duża grupa ma dzieci, którym trzeba poświęcić czas i dbać o edukację pociech, ale też o swoje życie, które bardzo się zmieniło przez ostatnie dwa miesiące.

72199074_752316351880683_5607737914176831488_n.jpg

Jak bardzo koronawirus może wpłynąć na futbol w Polsce i za granicą nie mówiąc już tylko o tym sezonie, ale i w kolejnych latach?

- Koronawirus już zmienił świat i skutki tego są już odczuwalne. Na pewno futbol bardzo się zmieni tak, jak wszystko. Nic nie będzie już takie same, obyśmy sobie z tym poradzili.

Stosuje się pan do zaleceń, aby zostać w domu? Jak zatem wygląda dzień Aleksandra Cybulskiego i jego bliskich?

- Przestrzegam zaleceń odnośnie koronawirusa i staram się żyć normalnie. Pracuję, większość moich kolegów i koleżanek pracuje zdalnie.

Jaka jest pana ulubiona książka, film i  muzyka ?

- Moja ulubiona książka to „Pięć lat kacetu” Stanisława Grzesiuka, film „Kapitan Corelli” Johna Maddena. Jeśli chodzi o muzykę to najbardziej lubię słuchać zespoły Bee Gees i Abba.

Co za pośrednictwem naszego portalu chciałby pan powiedzieć, kibicom oraz pozostałym osobom w naszym kraju?

- Kibicom mogę życzyć abyśmy wspólnie doczekali się powrotu na stadiony i areny sportowe na całym świecie. Wszystkim życzę również zdrowia i odpowiedzialności w tych ciężkich dla całej ludzkości czasach, dbajcie o siebie i swoje rodziny.

 Dziękuje za rozmowę. Rozmawiał Paweł Doczyk.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz