R. Kugiel: Aby do końca rundy jesiennej omijały nas kontuzje

Rozmowa z Robertem Kugielem, trenerem GKS-u Kowale.

W sobotę wygraliście z Jantarem Ustka 6:0 i awansowaliście na 8. miejsce w tabeli. Jak trener podsumowałby to spotkanie? Czy tak grający zespół chciałby oglądać trener, co weekend?

- Tak. To było dosyć pewne zwycięstwo. Potrafiliśmy sobie stworzyć mnóstwo okazji bramkowych, z czego sześć udało nam się wykorzystać. Od samego początku graliśmy z dużą wiarą w odniesienie zwycięstwa. Jeszcze w pierwszej połowie, brakowało nam trochę skuteczności, ale w drugiej było już zdecydowanie lepiej i worek z bramkami się otworzył. Jesteśmy zadowoleni z gry i na pewno, co weekend chcielibyśmy oglądać drużynę w takiej dyspozycji i zdobywającą trzy punkty.

trener_kugiel1.JPG

 Wynik pokazuje  waszą dobrą grę, ale również słabą  postawę rywala, który nie postawił wam trudnych warunków. Czy spodziewał się pan tak łatwego zwycięstwa, a także  słabej dyspozycji piłkarzu z Ustki?

Z perspektywy meczu, do momentu zdobycia drugiej bramki przez mój zespół Jantar wcale nie prezentował się tak źle. W pierwszej połowie stworzył sobie trzy sytuacje, ale nie wykorzystał ich. Do 60.minuty goście dotrzymywali nam korku, potem osiedli na laurach i moi zawodnicy wykorzystali to w stu procentach.

Pańscy zawodnicy nie zadowalali się niskim prowadzeniem, tylko widząc słabość rywala, starali się to wykorzystać i z determinacją dążyli do zdobycia kolejnych goli, chcąc odnieść jak najwyższe zwycięstwo. Za co prócz tego oraz skuteczności w ofensywie i defensywie mógłby pochwalić trener zespół, co podobało się w grze chłopaków?

- Podejście do meczu. Mimo że do przerwy było 1:0, w przerwie odbyliśmy męską rozmowę, bo ten wynik nas nie zadowalał. To cieszy, że każdy wychodząc na drugą połowę, był jeszcze bardziej naładowany pozytywnie. To przyniosło oczekiwane skutki w postaci pewnych trzech punktów.

20200927_081_GRZ2498_RAD.JPG

Strzelałem bramki wszystkim drużynom

Świetną skutecznością popisał się Damian, który strzelił trzy gole i licząc mecze ligowe oraz pucharowe ma w tym sezonie już 10 bramek będąc najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny. Pan kiedyś w barwach Kaszubii dwukrotnie pokonał bramkarza Jantara. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że macie patent na klub z Ustki.

- Tak.  Damian złapał teraz odpowiednią formę i to bardzo cieszy, bo daje ona drużynie cenne punkty. Jak widać mamy patent na Jantar. Oby z innymi drużynami było podobnie, bo ja bramki strzelałem praktycznie wszystkim drużynom.

Wiadomo, że cały zespół wygrywa i przegrywa. Jednak czy prócz strzelca trzech goli był zawodnik, który wyróżniał się na boisku?

- Za zdobycie debiutanckiej bramki w IV lidze wyróżniłbym Błażeja Kujawskiego, a także debiutującego w tych rozgrywkach innego młodzieżowca Huberta Wilarskiego. Jeżeli będą pracowali na treningach tak jak dotychczas, to będziemy mieli z nich pożytek.

Było to dla was drugie zwycięstwo z rzędu, co jest powodem do optymizmu przed kolejnymi meczami. Oznacza to, że forma zespołu jest już ustabilizowana, czy jednak są rzeczy, które wymagają jeszcze poprawy mimo dobrych wyników?

-  Zawsze są rzeczy do poprawy, ale forma jest na razie stabilna. Ja tylko życzyłbym sobie, aby do końca rundy jesiennej omijały nas kontuzje, bo tych było za dużo, a wtedy tych punktów na naszym koncie będzie zdecydowanie więcej.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz