R. Kugiel: Chłopcy zagrali na 100%

- W dwóch ostatnich meczach z Kaszubią Kościerzyna czy GKS-em Przodkowo naprawdę nie zagraliśmy złych zawodów. Drużyna podejmuje walkę i to cieszy. Ogromnie wierze w ten zespół, że jeszcze sprawi nie jedną niespodziankę w tej rundzie i zdobędziemy odpowiednią ilość punktów, jaką sobie założyliśmy przed startem ligi - przyznał w rozmowie z naszym serwisem Robert Kugiel, trener GKS-u Kowale.

Przegraliście w Przodkowie 1:4. Jak oceniłby trener to spotkanie?

- Niestety nie udało nam się urwać choćby jednego punktu faworytowi ligi. Od początku nastawiliśmy się na grę z kontry, mieliśmy nawet sytuację przy wyniku 0:0. Nie zdobyliśmy bramki potem w 15 minut straciliśmy trzy gole, odpowiedzieliśmy jeszcze do przerwy bramką Patryka Gabrukiewicza. Po przerwie Przodkowo dołożyło jeszcze jedną bramkę, my też mieliśmy swoje sytuacje, ale nie zdobyliśmy gola. Chłopcy na tę chwilę zagrali na 100% swoich możliwości. Nie mam do nich pretensji o zaangażowanie i walkę, po prostu zespól gospodarzy był lepszy i zasłużenie wygrał.

Który moment w tym meczu zadecydował o tym, że nie udało się wam wywieźć punktów?

- Strata trzech bramek w piętnaście minut i to w pierwszej połowie, gdzie mieliśmy w planie, aby przetrwać z wynikiem remisowym do przerwy. Niestety tak się nie stało i dla nas gonić wynik i odrobić dwie bramki w drugiej połowie było już ciężkim zadaniem.

Mimo niekorzystnego wyniku dostrzega trener plusy w grze swojego zespołu?

- W dwóch ostatnich meczach z Kaszubią czy GKS-em Przodkowo naprawdę nie zagraliśmy złych zawodów drużyna podejmuje walkę i to cieszy. Ogromnie wierzę w ten zespół, że jeszcze sprawi nie jedną niespodziankę w tej rundzie i zdobędziemy odpowiednią ilość punktów, jaką sobie założyliśmy przed startem ligi.

W sobotę w barwach naszego klubu zadebiutował wypożyczony z Bałtyku Gdynia Erwin Kwaśniak. - Erwin dostał szansę od początku. Pierwsze 15 minut było dobre w jego wykonaniu, potem trochę przygasł, ale to jego pierwszy mecz i mam nadzieję, że w następnych meczach będzie szedł do przodu i pomoże drużynie - dodaje na koniec Kugiel.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz