R. Kugiel: Spodziewamy się ostrej walki na boisku

Przed spotkaniem z Jantarem Ustka rozmawialiśmy z trenerem naszej drużyny Robertem Kugielem.

 

W sobotę czeka was kolejny mecz o ligowe punkty. Plan na to spotkanie to skuteczna gra w ataku i zwycięstwo?

- Tak. To będzie dla nas kluczowy mecz, bo zwycięstwo pozwoliłoby nam wskoczyć do pierwszej dziesiątki, ale będzie ciężko. Spodziewamy się ostrej walki na boisku, ale mam nadzieję, że wyjdziemy z niej zwycięsko.

 

Jak oceniłby trener naszego rywala, który z trzema punktami zamyka tabelę?

- Ciężko mi coś teraz powiedzieć o tej drużynie, bowiem doszło tam do zmiany trenera. Ich najlepszym zawodnikiem jest napastnik Maciej Miecznikowski (dwa gole w lidze – dop. PD.) i to na niego będziemy musieli zwrócić uwagę.

 

Jak wspomina trener przeciwko Jantarowi?

- Jako zawodnik Polonii Gdańsk debiutowałem przeciwko nim w dawnej III lidze i wygraliśmy z nimi 3:0. W roli trenera zbyt wielu okazji do rywalizacji z Jantarem nie było. Pamiętam jednak ostatni mecz, gdy po trafieniu Krzysztofa Kwasnego wygraliśmy w Ustce 1:0.

 

kowalejantarek.jpg

 

Na koniec rozmowy chciałbym przejść do ostatniego spotkania z GKS-em Przodkowo w Pucharze Polski. Czy wynik 0:7 odzwierciedla to, co działo się na boisku?

- Przegraliśmy zdecydowanie. Od samego początku byliśmy słabszą drużyną. Zespół z Przodkowa zagrał wysokim pressingiem, szybko odbierał nam piłkę, stwarzał mnóstwo sytuacji i skutecznie je wykorzystywał. To złożyło się na tak wysoki wynik końcowy.

 

- Na pewno szybko stracona bramka mogła mieć wpływ na to, że z zespołu uszło powietrze, ale nie sądzę, aby to zadecydowało o naszej porażce. Po prostu byliśmy w tym spotkaniu słabsi pod względem motorycznym jak i piłkarskim. Na boisku widać było różnicę klas rozgrywkowych, w których grają oba zespoły.

 

Sytuacja była trudna, bowiem w pańskim zespole zabrakło czterech, pięciu  podstawowych zawodników, natomiast rywale zagrali w najsilniejszym składzie. W takiej sytuacji niewiele drużyn miałby szansę na równą walkę o zwycięstwo i awans. Zgodzi się trener z tym i czy mimo to dostrzega trener jakieś pozytywy z tego spotkania?

- Tak. Nasi najlepsi zawodnicy dostali wolne, bo dla nas priorytetem jest liga. Pozytyw jest taki, że szansę dostają młodzi piłkarze i zdobywając doświadczenie. Mamy nadzieję, że będzie to procentowało w niedalekiej przyszłości.  

 

W tym spotkaniu nie najlepiej zaprezentował się arbiter, który popełnił kilka bardzo prostych błędów. Podobnie było również w starciu pucharowym z Gedanią, gdy sędzia chciał być postacią numer jeden na boisku. Co według trenera należy zrobić, aby nerwowych sytuacji, związanych z ich decyzjami było jak najmniej?

- Tak. Myślę, że arbiter troszeczkę się zagubił w drugiej połowie. Podyktował między innymi kontrowersyjny rzut karny, co i tak nie miało wpływu na wynik. Co należy zmienić? Jest to ciężki temat do analizy. W Ekstraklasie mamy już system var i sędziom jest łatwiej. Może za kilka lat doczekamy się tego również w niższych ligach, ale póki, co jest to marzenie. Pamiętajmy, że sędzia to również człowiek i ma prawo się pomylić.

 

Co chciałby przekazać trener kibicom z Kowal?

- Gorąco zapraszam was na spotkanie z Jantarem. Wasze wsparcie w ostatnim wyjazdowym meczu z Jaguarem dało mojej drużynie trzy punkty. Oby teraz było tak samo.

 

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz