Stefanik: Mogłem być częścią tego klubu

- Chciałbym po każdym meczu schodzić z boiska z poczuciem dobrze zagranego meczu, oczywiście przy jednoczesnym punktowaniu naszej drużyny – powiedział w rozmowie z naszym serwisem Marcin Stefanik, były obrońca GKS-u Kowale, a obecnie Spójni Sadlinek.

Za sobą macie kilka treningów i pierwszy sparing. Jak oceniłbyś formę drużyny?
- Z oczywistych przyczyn za nami trudny okres, w którego trakcie uciekły efekty ciężkiej pracy wykonanej zimą. Jednak po tych kilku treningach widać radość z powrotu na boisko i dużo chęci do odbudowania formy, która z pewnością będzie coraz lepsza.
 
W starciu z Polonią strzeliłeś dwa gole. Jak podsumowałbyś swoją grę, z czego jesteś zadowolony, a co musisz poprawić, by w lidze wyglądało to zdecydowanie lepiej?
- Zdecydowanie cieszą strzelone bramki. Mam tylko nadzieję, że zostało coś w zanadrzu na mecze ligowe. Nie da się ukryć, że brakuje jeszcze powietrza w płucach na 90 minut gry. Jest to na pewno aspekt, nad którym muszę popracować w przez najbliższe tygodnie.

106033336_284515066292416_3115427756697787414_n.jpg

W sezonie 2019/20 zajęliście 14. miejsce i było to zapewne dla was duże rozczarowanie. Co zadecydowało o tym, że nie udało się osiągnąć lepszego wyniku?
- Przez większość rundy wiosennej, wydawało się, że spokojnie utrzymamy miejsce w środku tabeli, jednocześnie ciesząc się grą. Jednak w trakcie ostatnich spotkań zaczęliśmy popełniać ciężkie do wytłumaczenia błędy i efekcie kilku porażek spadliśmy w tabeli, do ostatniej kolejki walcząc o utrzymanie w lidze. Ciężko jest wskazać jedną przyczynę tamtej sytuacji. Był to ciężki okres, który zakończył się kilkoma zmianami w klubie i do sezonu 2020/21 drużyna przystąpiła znacznie odmłodzona.
 
Na co stać zespół w nadchodzących rozgrywkach?
- Dużo zależy od początku nowych rozgrywek. Jeśli uda nam się zdobyć kilka punktów i odskoczyć od dołu ligi, to jestem pewien, że przy komforcie bezpiecznego miejsca w tabeli, możemy napsuć krwi drużynom, które teoretycznie będą silniejsze od nas. Nie możemy w lipcu tego roku wypatrywać już czerwca 2021 roku. Powinniśmy skupić się na każdym nadchodzącym meczu, aby regularnie punktować, na co bez wątpienia nas stać.
 
Jakie cele indywidualne Ty stawiasz sobie na sezon 2020/21?
- Chciałbym po każdym meczu schodzić z boiska z poczuciem dobrze zagranego meczu, oczywiście przy jednoczesnym punktowaniu naszej drużyny.

a0pWTXUstR.jpg

W sobotę waszym kolejnym rywalem będzie GKS Kowale, w którym grałeś. Jak wspominasz okres spędzony w tym klubie oraz pracę z trenerem Robertem Kugielem?
- Był to mój drugi pobyt w GKS-ie, także przychodząc tutaj latem 2019 roku. Znałem już kilka osób z wcześniejszych lat, przez co byłem pozytywnie nastawiony do tego ruchu. Niestety w pierwszym sparingu wybiłem bark, przez co straciłem kilka ważnych pierwszych tygodni. Jednak przez cały ten czas czułem wsparcie trenera czy kolegów, co tylko potwierdziło charakter i dobrego ducha tej drużyny. Natomiast mam niedosyt odnośnie swojej gry po kontuzji, ponieważ chciałem bardziej pomóc chłopakom na boisku, niż to się stało w rzeczywistości. Jednak atmosfera w szatni, osoba Roberta Kugiela, czy takie mecze jak ten wygrany w Ustce, powodują, że cieszę się, że mogłem być częścią tego klubu.

108_1307.JPG

 

W Sadlinkach grał Aleksander Cybulski, obecnie dyrektor sportowy naszego klubu. Był to zawodnik od którego, dzięki jego umiejętnościom i doświadczeniu, mogliście się wiele nauczyć.
- Moja znajomość z trenerem Cybulskim trwa już około 10 lat. To właśnie z GKS-u Kowale bodajże w 2010 roku przechodziłem do KS Chwaszczyno, które wówczas prowadził. Podobnie jak z trenerem Kugielem, tak i z panem Aleksandrem miałem tę przyjemność dzielić z nimi swój czas na boisku oraz w szatni, co wspominam zdecydowanie pozytywnie.
 
Co za pośrednictwem naszego portalu chciałbyś przekazać kibicom i osobom związanym z klubem?
- Myślę, że przed GKS-em dobre czasy. Drużyna ma sporo jakości, także jestem pewien, że zarówno zwycięstwa jak i radość z gry będą stale obecne w nadchodzącym sezonie.

 

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Rozmawiał Paweł Doczyk/gkskowale.pl

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz