Wypowiedzi po meczu w Dzierzgoniu

Robert Kugiel (trener GKS-u Kowale): Brakowało dłuższego utrzymania się przy piłce

To był mecz przysłowiowej walki na boisku, dlatego było mało dokładnej gry, a dużo przypadku. Jednak generalnie jesteśmy zadowoleni, że udało nam się zdobyć punkt, bo punkt na wyjeździe zawsze trzeba uszanować.

Czego zabrakło, aby odnieść zwycięstwo?

- Dłuższego utrzymania się przy piłce. Nasze akcje były szarpane, wymienialiśmy bardzo mało podań między sobą i to rzutowało na to, że stwarzaliśmy mało sytuacji pod bramkę rywala. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu poprawimy ten element gry, bo czeka nas ciężki mecz w Pruszczu Gdańskim z Gwiazdą Karsin.

Wyróżniłby trener po tym spotkaniu któregoś z zawodników?

- Myślę, że dobre zawody zagrał Mariusz Jary, który zdobył bramkę, ale też napracował się dużo w defensywie.

W Dzierzgoniu debiut w IV lidze zaliczył bramkarz Dawid Naus. Jak oceniłby Pan jego grę?

- Dawid zagrał naprawdę dobre zawody jak na debiut myślę ze jesteśmy wszyscy zadowoleni.

Mariusz Jary (pomocnik GKS-u  Kowale): Staram się dać z siebie jak najwięcej

- Przed meczem z Powiślem Dzierzgoń bralibyśmy punkt w ciemno, ale po końcowym gwizdku jest mały niedosyt. W pierwszej połowie nasza gra wyglądała dobrze. Stworzyliśmy sobie kilka klarownych sytuacji i po jednej z nich udało nam się wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Wtedy niepotrzebnie się cofnęliśmy oddaliśmy pole rywalowi, który wykorzystał błąd naszych obrońców i doprowadził do wyrównania polowego pozostawia dużo do życzenia. Gra chaotyczna z obu stron, z której lepiej jednak wyglądała drużyna Powiśla.

- Cofnęliśmy się, czekaliśmy na rywala na swojej połowie i szukaliśmy swoich szans z kontrataku. Pod koniec spotkania mieliśmy dwie dobre sytuacje, ale Piotr Przybylski i Piotr Gierałtowski uderzyli niecelnie sprzed pola karnego. Z przebiegu meczu jednak uważam ze remis jest wynikiem sprawiedliwym, ponieważ jak pokazują wyniki innych spotkań Dzierzgoń to trudny teren i żadna z drużyn w tej rundzie jeszcze nie pokonała Powiśla na ich boisku.

- Czego zabrakłoby zdobyć trzy punkty? Było 1:1, wiec jednej bramki więcej niż rywal. Tak naprawdę zabrakło nam skuteczności w ataku, bo swoje sytuacje mieliśmy.

W sobotę swoją trzecią bramkę. Jak zatem oceniłbyś swoją grę w tej rundzie?

Cieszę się ze zdobytej bramki, która dała nam punkt jednak szkoda, że nie był to zwycięski gol. W meczu nie jest ważne kto strzela, bo ważne jest dobro zespołu i zdobywanie punktów, których nam niestety w tabeli trochę brakuje, aby nasza pozycja była stabilniejsza. Od oceny gry mojej, jak i zespołu jest trener i on może wypowiedzieć na ten temat. Ja od początku sezonu czuje się dobrze i w każdym meczu staram się dać z siebie jak najwięcej. Myślę, że cały zespól jest dobrze przygotowany do sezonu i w końcówce rundy nie zabraknie nam sil do walki o punkty. 

Sebastian Krysiński (obrońca Powiśla Dzierzgoń): Straciliśmy dwa punkty

- Był to mecz walki. Z naszej strony pozostaje wielki niedosyt, bo mieliśmy sytuację ku temu, aby trzy punkty zostały w Dzierzgoniu. W mojej ocenie z przebiegu spotkania byliśmy zespołem lepszym. Niestety w naszych poczynaniach widać było nerwowość i bardzo dużo niedokładności, co na pewno rzuciło się na końcowy wynik. Co do zespołu GKS-u widać było, że remis ich zadowalał i można powiedzieć szczerze, że Kowale zyskały punkt, a my straciliśmy dwa. Ale mecz walki i dużo chaosu było z jednej i drugiej strony.

Jak oceniłbyś drużynę z Kowal? - Mam tam dużo znajomych i sam pochodzę z Kowal, dlatego był to dla mnie szczególny mecz. A co do gry zespołu widać u chłopaków wolę walki nie odstawiają nogi. Bardzo blisko nas kryli i naprawdę ciężko grało się przy tak agresywnym zespole, który na pewno nie raz sprawi jakąś niespodziankę.

 

 

Komentarze (0)

Dodaj komentarz